dzien nastepny... 2008-08-13 01:12:26

Dzis było i smutno i błogo...
Myslalam cały czas,
ze dzis o mnie mysli,
ale to nieprawda....
nie mysli w ogole,
a najgorsze bylo na koniec...
przyjaciolka powiedziala,
ze ma zdjecia na n-k wstawione
ze swoja aj aj "ukochaną",
nie ruszyło mnie to wcale,
może dlatego, że wyszedł jak cep,
przy takiej fajnej dziewczynie...

skomentuj (0)

3 dzień nieskaranego miesiaca 2008-08-11 21:31:34

Dużo werwy pasji i energii,
od rana taniec, latino areobik,
wykonywalam cwiczenia areobowe, dzieki ktorym czulam się lekko i błogo...
a potem dzien mijal w zachwycie,
nie bylo chwilii leniwej...
oprocz tej w ktorej piszę tę notkę,
po prostu wieczorem się już niczego nie chce... 

skomentuj (0)

2 dzień miesiąca 2008-08-10 12:27:36

wieczor przemienil się na poranek...
znow tesniklam, ale z moca powiekszona do kilkuset decybeli,
nie wiem czy za tamtym, czy za dotykiem kogokolwiek,
moze za zainteresowaniem swoja osoba, za czulym spojrzeniem,
szeptem, pieszczotą... i znow poszlam samotnie na spacer,
takze dobila mnie takze samotnosc, i nie czulam się jak okret dobity do brzegu,
tylko jak plynacy wsrod burzy i naporu, dzien sie co prawda dopiero zaczal,
jest spokoj na duszy i wielki zar tetniacy i bijacy z kazda minuta coraz silniej,
i znow wyjrzalam przez okno, szukając wspomnień i dawnego czaru,
a moze po prostu chcialam zobaczyc czy jest w domu?...
a moze chcialam zobaczyc czy jest szczesliwy? Nie wiem.

Seks, seks,
lubię to, powiem bez ogródek,
i dzis jest dzien, że chętnie rozlozylabym nogi przy pierwszym napotkanym
przystojnym mezczyznie :) ach...
niestety poglady polityczno-religijne, a zarazem racjonalizm
każe studzić ochotę,
na szczęście deszcz potrafi zadziałać jak kubeł zimnej wody,
pogoda mi sprzyja w tym ciezkim, nienasyconym dniu...
och... ;*

skomentuj (0)

1 dzien miesiąca... 2008-08-10 12:21:22

Rano wstałam, choć powiem szczerz cięzko było wstać,
podniesc się, w dodatku... długo spałam, a od rana opuchnieta i obolala,
swiat mimo, ze swiecilo się slonce, wyglada szaro..
a po poludniu wielki ból, poszlam spac, mimo ze nie
robiłam nic.. co moglobylo mnie zmeczyc, bylam zmeczona,
oczy poturbowane, jakby mnie ktos bil we snie,
dopiero wieczorem, poszlam na spacer, porozmawialam z przyjacielem.....
troche mnie rozdraznil,
mialam dzien zobojtenialy...
lecz wieczorem, przyszly slabe chwile, gdy zobaczylam tyle usmiechnietych par...
troche sie poruszylam, gdyz zatesknilam za tym nocnym wymarszem z kiedys tam z nieobecnym

skomentuj (0)


Księga gości
Dodaj
Zajrzyj

Linki


Paula dla blogowicz

Zdjęcie
deviantart

Archiwum
2008
sierpień